Trzy szkoły

Nosząc kilka lat pompę insulinową i obserwując jak noszą ją inne kobiety spotkałam się z dwoma postawami. Pierwszą można by podsumować zdaniem: “Nic mnie to nie obchodzi czy pompę widać, czy nie widać i czy pasuje do tego, co mam na sobie czy nie!”. Niezależnie od tego, czy mamy na sobie sukienkę w kwiatki, strój arabskiej tancerki czy też suknie wieczorową, pompa jest widoczna- przypięta klipem, przymocowana na pasku, wystająca z biustonosza, włożona w pokrowiec – jest na widoku i już! Pod względem psychologicznym taki luz jest jak najbardziej godny podziwu i zdrowy :), ale nie każda z nas chce własnie w ten sposób zwracać na siebie uwagę. 

Bo nie oszukujmy się, częściej niż rzadziej usłyszymy pytanie: “A co to jest?”, a po lakonicznej odpowiedzi serię dalszych pytań. Jeśli mamy zacięcie edukacyjne i/lub czas, nie ma sprawy, ale jeśli chcemy same określić, kiedy będziemy uświadamiać ludziom, co to znaczy mieć cukrzycę leczoną w taki sposób i czy w ogóle chcemy lub mamy inny powód, kamuflaż pompy może być przydatny. I właśnie to jest ta druga postawa – ukrywanie pompy. Chowanie jej pod ubraniem lub wkomponowywanie w strój może być źródłem frustracji i stresu (oj wiem coś o tym ;)). Można też podejść do tego jak do zadnia, łamigłówki, kombinowania i szukania najlepszego rozwiązania, do czego gorąco zachęcam. Z tego wyłania się trzecia postawa: w zależności od tego, jaki mamy nastrój i czy nam się chce czy nie chce zwracać uwagę na wizerunek, raz pokazujmy pompę i miejmy wszystko w nosie a innym razem np. żeby wyglądać bardziej stylowo, czuć się swobodniej itp. postarajmy się ja sprytnie ukryć 🙂

O blogu

Witam Wszystkie Pompiarki 🙂 Ten blog powstaje z myślą o Was. Chcę się z Wami podzielić doświadczeniami dotyczącymi noszenia pompy insulinowej. Gdy pierwszy raz wzięłam pompę do ręki, pierwszą myślą było “Ojej jak ja będę ją nosić!!!”. Był bardzo ciepły maj, na sobie miałam letnie, wiotkie spodnie. Gdy zamontowałam klipsa i przyczepiłam pompę do biodrówek, to około 10 dag tego urządzenia zsunęło moje spodnie wyraźnie w dół… Przez pięć lat zdążyłam przyzwyczaić się do sytuacji i nabrałam trochę doświadczenia. I tym doświadczeniem oraz pomysłami, które przyszły i przychodzą mi do głowy, mam zamiar się podzielić. I choć pompa jest dobrodziejstwem, życie z nią niesie ze sobą wyzwania m.in. ubraniowe.  Ale ze wszystkim można sobie poradzić 🙂 Zapraszam